Niemiłe niespodzianki

kotCiekawe, ile osób zdaje sobie sprawę, z jakimi wyzwaniami muszą dać sobie radę firmy trudniące się przeprowadzkami. Zdarzają się bowiem takie przeprowadzki, które zaskakują nawet najbardziej doświadczonych fachowców. Najczęściej bywają to sytuacje związane z transportem wielkogabarytowych maszyn oraz urządzeń, wchodzących w skład wyposażenia zakładów produkcyjnych. I tak, w czasie przeprowadzki niewielkiej dolnośląskiej fabryki, okazało się, że nie sposób wynieść połowy linii produkcyjnej, ponieważ maszyny są zbyt szerokie i w żaden sposób nie mieszczą się w drzwiach wyjściowych. Aby dokonać ich relokacji, konieczne stało się częściowe wyburzenie ściany nośnej! Podobnie żałosne były konsekwencje przeprowadzki, zaplanowanej przez pewien zakład ślusarski z Katowic. Tym razem pomieszczenia (w dopiero co postawionym budynku!) okazały się zbyt niskie w stosunku do wielkości maszyn. Pracownicy firmy przeprowadzkowej musieli wycinać otwór w dachu, gdyż tylko w ten sposób można było je wprowadzić do środka W jeszcze innym przypadku po przewiezieniu i ustawieniu ciężkich maszyn produkcyjnych, natychmiast popękały płytki, którymi była wyłożona hala. Rezultat był opłakany – opóźnienia w uruchomieniu produkcji i kosztowny remont. I pretensje pod adresem pechowego przewoźnika.

Comments are closed.